Zawód: Działacz.
12 wrzesień 2009 at 16:57 | In Z mojej głowy ;], Z życia, Ze sportu | 2 CommentsNa początek krótki wstępik:
- po pierwsze: ta notka miała początkowo powstać jako odosobniona notka, w której poruszę drażniący mnie temat i już do niego (raczej) nie powrócę, jednak wydarzenia kilku ostatnich dni sprawiły że POSTARAM SIĘ, aby była ona początkiem krótkiej serii, w której, jak to się mówi, będę wtykał kij w mrowisko… a w zasadzie mrowiska ;]
- po drugie: artykuł ten będzie zawierał dużą dozę wyżywania się, być może nawet na Bogu ducha winnych, starszych panach (no i tam ze 2 paniach), dlatego jeśli ktoś jest wrażliwy/nie wydaje pochopnych osądów/jest sprawiedliwy społecznie/naoglądał się za dużo TVN-u albo innej telewizji, jest proszony o odejście od komputera i pozostawienie tej notki w spokoju
No więc, pora na właściwą akcję…
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce… wrrrróć… nie tak dawno temu w naszym pięknym kraju wykształciła się taka ciekawa grupa społeczna. Została ona ochrzczona (sama się ochrzciła?) nazwą „działacze”. Najczęściej tyczy się to słowo działaczy sportowych i to z nimi jest utożsamiane. I tu pojawia się paradoks – otóż nazwa „działacze” teoretycznie świadczy o tym, że powinni to być ludzie dynamiczni, rzutcy, którzy za cel najważniejszy stawiają sobie dobro reprezentowanej przez siebie dziedziny życia. Tymczasem przez ostatnie kilkadziesiąt lat działacze charakteryzowali się tym, że trwali, trwali i… trwali, a jedyną aktywność objawiali w okolicach 10 każdego miesiąca, kiedy trzeba się było przespacerować do księgowej po wypłatę. Generalnie dotyczy to 95% dyscyplin sportowych w Polsce, ale zdecydowany prym w tym wiodą działacze piłkarscy oczywiście. Ale żeby nie być gołosłownym przeanalizuję pokrótce tą jakże barwną i złożoną grupę społeczną, na podstawie Małopolskiego Związku Piłki Nożnej i podległych mu związków okręgowych.
Na początek przyjrzyjmy się radosnym twarzom zarządu MZPN-u:

Jak widzimy w zdjęciu tym dominuje naturalizm, przecież działacze sfotografowali się w tzw. plenerze… Że co, że jakiś nieatrakcyjny ten plener? No przepraszam bardzo, panowie mają po 70, 80, a może i więcej lat i daleko od budynku odchodzić nie będą bo jak skleroza zaatakuje z nienacka i zapomną skąd przyszli, to co będzie? Ale przecież panowie pomimo swojego wieku zachowują radość życia – widzimy uśmiechnięte miny (co prawda niektórzy postanowili ukryć swój niekompletny lub żółty uśmiech za łysiną/siwizną kolegi, ale to niechlubne wyjątki tylko) i sylwetki jakże wyćwiczone… w pochłanianiu kolejnych śledzików i sałatek zjazdowych… zapijanych oczywiście <porozumiewawcze mrugnięcie okiem> herbtaką.
Żebyście nie myśleli, że to takie jedno zdjęcie tylko bez młodych, co się poszli przejść bo im się „plener” spodobał, to jeszcze dokładka w postaci Prezydium MZPN, Kolegium Sędziów i działaczy Podokręgu Kraków:



Szczególnie polecam na zwrócenie uwagi na panów w dolnym rzędzie na ostatnim zdjęciu, którzy zaprezentują nam „jak ubrać się w stylu lat 80-tych za 20 złotych” oraz pana w górnym rzędzie na tym samym zdjęciu ubranego w odświętny t-shirt „adidasa” model ’96.
Następne będzie moje ulubione zdjęcie – Rada Seniorów MZPN. I choć zdaję sobie sprawę, że założeniem rady seniorów jest uhonorowanie zasłużonych, wiekowych działaczy, to jednak rzadko można tam zapewne spotkać ludzi, którzy z czystym sumieniem mogliby powiedzieć „pamiętam jak w czterdziestym piątym… tysiąc osiemset czterdziestym piątym…”:

Tu w zasadzie obędzie się bez komentarza, tylko… tlen i kroplówkę siostro!
Pora na kolejne podokręgi – na początek te wpisujące się w tendencję „powrotu do natury”, czyli sfotografowane na łonie natury… albo jak kto woli – w lesie – czyli tam gdzie obecnie znajduje się polska piłka. Panie i panowie podokręgi Chrzanów i Nowy Targ:


Tu znów widzimy miny ludzi, którzy niejedną dietę już w swoim życiu pobrali i niejedną publiczną złotówkę przeznaczoną na rozwój np. piłki młodzieżowej przytulili czule do swej kieszeni… szkoda, że już nie wypuszczając. Co prawda trzeba przyznać, że na drugim zdjęciu pojawia się jeden całkiem młody pan, ale on się tam chyba zaplątał z jakieś okolicznej hali, na co mógłby wskazywać całkiem gustowny sweterek pasujący do jakiegoś bacy czy tam innego juhasa. Zapomniałbym o panu w niebieskiej koszuli, którego tak długo skupianą w kierunku aparatu uwagę odciągnęły jakieś wraże siły, przez co trochę mu się na tym zdjęciu wyszło tak, jakby miał zaraz zacząć podrywać kolegę obok… ale cóż, no po prostu pech…
Teraz pora na serię zdjęć, którym oprócz ogólnej średniej wiekowej 70+ i niezbyt fortunnego doboru strojów do pokazania się na zdjęciu przeznaczonym do wglądu dla większej ilości osób, w zasadzie nie można więcej zarzucić. Podokręgi: Myślenice, Oświęcim, Wadowice, Wieliczka, Nowy Sącz.





Na pierwszym zdjęciu uderza mnie w zasadzie tylko inteligencja bijąca z twarzy drugiego z lewej pana w górnym rzędzie (podobno szefowie lubią mieć mniej inteligentnych podwładnych, a skoro prezesem PZPN jest Grzegorz Lato, to niezbyt dobrze świadczy o tych z dołu drabinki). Drugie zdjęcie trochę przypomina „Zdjęcie Pamiątkowe Pacjentów Oddziału Geriatrycznego Szpitala Powiatowego w <tu wpisz nazwę>”. No, ale przecież liczy się doświadczenie, nie? Trzecie to „triumfalny powrót swetra” (pierwszy pan z lewej w górnym rzędzie) vel „trudny poranek” (pierwszy pan z lewej w dolnym rzędzie). Na czwartym oprócz Easyrider’a zaczesanego „na pożyczkę” (pan w czarnej skórze) reszta „bohaterów” mieści się w smutnej średniej żałosności ustanowionej przez inne zdjęcia. Jeśli chodzi o piąte, to w oczy rzuca mi się tu tylko pan przebrany za drzewo w zielonym garniturze, który chyba zaczyna mówić wesoło „seeeeeer” do aparatu.
W zasadzie jeszcze jedno zdjęcie z podobnej serii, które jednak ma jeden rozczulający mnie element… no dobra, dwa: Podokręg Olkusz w akcji:

Tutaj przede wszystkim piłka w rogu, która tak jakby wygląda na ulepszenie dodane przez jakiegoś grafika-amatora oraz oczywiście jakże sympatyczny starszy pan o lasce będący chyba żywą (???) maskotką reszty działaczy.
Teraz pora na niedoinwestowane Podokręgi – Gorlice i Limanowa:


Dlaczego niedoinwestowane? Ano, panowie z Gorlic nie mieli na kolorowy film, żeby wywołać swoje zdjęcie, do tego tylko połowę „stanu zdjęciowego” stać na jakikolwiek garnitur… No po prostu bida, panie, bida. Działacze z Limanowej zaś wyraźnie mają zbyt małą salę jak na swoje prężnie rozwijające się struktury, ponieważ pierwszy pan z lewej w górnym rzędzie musi dzielnie stawiać czoła elementowi przyrody, który chce mu odebrać jego 5 minut chwiały na zdjęciu. Ale on już niejednego działacza z innego okręgu wyprzedzał podczas zjazdów w kolejce do bufetu, to i żaden krzak mu nie będzie podskakiwał. A co!?
Na koniec zostawiłem sobie faworytów – najpierw podokręgi Żabno i Bochnia:


Jakiś czas temu w mediach była akcja reklamowa „Niepełnosprawni – pełnosprawni w pracy”. Te zdjęcia dla mnie byłyby idealnymi kandydatami do kontrakcji „Niepełnosprawni umysłowo – nadal niepełnosprawni w pracy”. Tym ludziom bałbym się dać do ręki miotłę, może nawet nie dlatego, że by coś sobie nią zrobili – to nieuniknione, po prostu, szkoda dobrej miotły. A oni odpowiadają za piłkę nożną na terenie jednego lub więcej powiatów… Co gorsza, niektórzy z nich mogą liczyć na delegację na wybory prezesa PZPN-u, gdzie będą decydowali o przyszłości polskiej piłki wraz z około 400 im podobnymi…
Ale i tak największe wrażenie wywarł na mnie Podokręg Tarnów:

Zapytacie – co w tym zdjęciu takiego dziwnego? Ot, grupka dziadków, wyglądająca mimo wszystko lepiej niż panowie z niektórych poprzednich zdjęć. Może i tak, ale jakim oni wykazali się przewidywaniem przyszłości. Na zdjęciu z 2005 roku już fotografowali się przy budynku w którym są kraty w oknach… Toż to przecież chcieli się przyzwyczaić do tego, co się z nimi stanie za kilka lat, bo przecież tak to w areszcie we Wrocławiu przeżyliby szok, a dzięki temu to i aklimatyzacja w nowym otoczeniu będzie łatwiejsza.
Na koniec już trochę bardziej na poważnie. Ludzie przedstawieni na powyższych zdjęciach mają odpowiadać za całą polską piłkę. Oprócz funkcji delegatów na zjazdy wyborcze PZPN, mają dbać o rozwój piłki, głównie młodzieżowej w małych miejscowościach. Często kończy się to tym, że jedynym boiskiem w promieniu kilku kilometrów jest „asfaltówka” przy szkole, a trenerzy młodzieży w małych klubach pracują za 100 złotych miesięcznie, albo nawet za „Bóg zapłać”, a dzieci sobie same muszą załatwiać piłki. Jakieś pojęcie mam jak tacy ludzie „działają”, udało mi się nawet z kilkoma tego typu osobnikami porozmawiać. Dzięki temu mogę z czystym sumieniem wysnuć wniosek – dopóki oni nie zostaną odspawani od swoich stołków, nie będzie mowy o jakichkolwiek sukcesach polskiej piłki… niestety, jedynym sposobem na to, żeby zrezygnowali ze swych funkcji jest chyba dopiero ich śmierć, która patrząc na wiek nastąpi w większości przypadków pewnie niedługo. Tylko czy młodzi (młodsi) ludzie będący teraz gdzieś tam na dole tych struktur nie przesiąkną tą samą mentalnością? Tego się niestety dowiemy za jakieś 10 lat… i oby odpowiedź nie była twierdząca.
PS. Niektórym styl tej notki może przypominać styl prezentowany na zczuba.pl. I w sumie będzie dobrze przypominał bo to właśnie na artykułach „zczubaków” się wzorowałem i choć nie wyszło tak, jak w oryginale to jednak mam nadzieję, że przyjemnie się czytało.
PS2. Jak już na górze pisałem – ten artykuł nie miał na celu poszukiwania resztek honoru i człowieczeństwa wśród ludzi na zdjęciach – sami sobie je robili i sami wiedzą jakim „poważaniem” cieszy się ich środowisko, więc w zasadzie wystawiali się na strzał… ja ten strzał tylko oddałem.
PS3. Za pomoc w przygotowaniu tej notki dziękuję raFFciowi
2 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
Nie ma za co Darku a notka bardzo udana
wreszcie po długiej przerwie ;p
Comment - autor: raFFcio — 12 wrzesień 2009 #
“Starzy ludzie rozpoczynają wojny, w których giną młodzi ludzie” Tak można w skrócie zinterpretować tę notke. Doprowadzą do tego, że Polska piłka zginie, gdyż młodzi ludzie, którzy mają talent, nie chcąc robić kariery w kraju w którym kariery zrobić się nie da wyjadą za granice, a reprezentacja Polski będzie przegrywać z San Marino… za 20 lat… z Brożkiem, Żurawskim i Smolarkiem w 1 składzie.
P.S. Co w Gorlicach robi Józef Piłsudski? XDD
Comment - autor: dziob — 12 wrzesień 2009 #